Drukuj
 

 

„W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11,25-30)

JARZMO. W słowniku języka polskiego pod tym hasłem znajdziemy wytłumaczenie: „używany dawniej drewniany zaprząg dla bydła roboczego”. Jarzmo jest niczym innym jak narzędziem, jakie nakładano na parę wołów, by równo ciągnęły np. pług. Co ciekawe, w języku łacińskim jarzmo brzmi „iugum”. Gdy złączymy go z przyimkiem „cum” otrzymamy „coniugium”- małżeństwo, „coniuges” – małżonkowie (to samo mamy w j. włoskim: „coniugi” – małżonkowie). „Coniuges” oznacza więc osoby, które są pod tym samym jarzmem. Mąż i żona znajdują się pod tym samym jarzmem. Kroczą z tą samą prędkością, razem się zatrzymują, ponieważ połączeni są tą samą więzią, więzią przyjaźni małżeńskiej.

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście...” Czym ci ludzie byli wtedy obciążeni? Czy tutaj chodzi o pracę? Nie! Oni byli obciążeni religią. To brzmi strasznie, ale taka jest prawda. To samo mamy w Dziejach Apostolskich, gdy Apostołowie mówią do siebie, żeby nie wkładać na uczniów jarzma, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać (Dz 15, 10). Człowieka można zmęczyć religią i właśnie to stało się w czasach Pana Jezusa. Żydowskie prawo to 365 przepisów. W szabat wolno zrobić 2000 kroków i ani jednego więcej. Nie wolno wtedy nic gotować, zbierać drewna na opał... Nic nie wolno. I cieszcie się taką wiarą. Przecież to jest udręka. A Chrystus mówi: jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie (Mt 11, 30). Dlaczego? Bo w odróżnieniu od żydowskich uczonych w Prawie, którzy nakładali na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykali (Łk 11, 46), Pan Jezus idzie w tym jarzmie obok nas, a więzią łączącą jest MIŁOSĆ.

Obraz może zawierać: na zewnątrz